Jump to content

Muzeum a bon: Difference between revisions

From End School Slavery
Line 4: Line 4:


   Porównaj te scenariusze: Muzeum jest finansowane z podatków publicznych w celu wspierania jego działalności.  
   Porównaj te scenariusze: Muzeum jest finansowane z podatków publicznych w celu wspierania jego działalności.  
 
 
   Załóżmy,że muzeum jest bezpłatne dla lokalnych mieszkańców. Porównajmy to do muzeum finansowanego z biletów, a studenci płacą za nie  
   Załóżmy,że muzeum jest bezpłatne dla lokalnych mieszkańców. Porównajmy to do muzeum finansowanego z biletów, a studenci płacą za nie  
   pieniędzmi z bonów.  
   pieniędzmi z bonów.  


   W pierwszym scenariuszu dzieci odwiedzałyby placówkę tyle razy, ile potrzebowały. W tym drugim zawsze zastanawialiby się,  
   W pierwszym scenariuszu dzieci odwiedzałyby placówkę tyle razy, ile potrzebowały. W tym drugim zawsze zastanawialiby się, ile kosztuje bilet i czy lepiej wydać go gdzie indziej.  
  ile kosztuje bilet i czy lepiej wydać go gdzie indziej. Poza tym muzeum musi teraz wydawać pieniądze na marketing (aby uzyskać  
 
  większe przychody), a nie na podstawowe zadania. To już się dzieje przy konkurencyjnym finansowaniu uniwersytetów, które wydają  
  Poza tym muzeum musi teraz wydawać pieniądze na marketing (aby uzyskać większe przychody), a nie na podstawowe zadania. To już się dzieje przy konkurencyjnym finansowaniu uniwersytetów, które wydają teraz na marketing dużo, czego wcześniej nie musiały robić.
  teraz na marketing dużo, czego wcześniej nie musiały robić.


== Przekazanie władzy ==
== Przekazanie władzy ==

Revision as of 17:20, 19 February 2024

Kontrowersyjne bony

Spora liczba osób propagujących położenie kresu przymusowi szkolnemu nie jest entuzjastycznie nastawiona do bonu szkolnego. Podczas niedawnej debaty w End School Slavery (17 lutego 2024 r.) inny aktywista zaproponował następującą metaforę.

 Porównaj te scenariusze: Muzeum jest finansowane z podatków publicznych w celu wspierania jego działalności. 
 Załóżmy,że muzeum jest bezpłatne dla lokalnych mieszkańców. Porównajmy to do muzeum finansowanego z biletów, a studenci płacą za nie 
 pieniędzmi z bonów. 
 W pierwszym scenariuszu dzieci odwiedzałyby placówkę tyle razy, ile potrzebowały. W tym drugim zawsze zastanawialiby się, ile kosztuje bilet i czy lepiej wydać go gdzie indziej. 
 Poza tym muzeum musi teraz wydawać pieniądze na marketing (aby uzyskać większe przychody), a nie na podstawowe zadania. To już się dzieje przy konkurencyjnym finansowaniu uniwersytetów, które wydają teraz na marketing dużo, czego wcześniej nie musiały robić.

Przekazanie władzy

To przekonująca metafora wynikająca z empatii dla możliwości edukacyjnych dzieci. Postaram się jednak wykazać, że tak naprawdę jest to sposób na „przeniesienie decyzji z rąk dziecka do rąk dorosłych”.

Ekosystem szkół

W scenariuszu z bonami mielibyśmy faktycznie wiele szkół/muzeów. Dzieci decydowałyby, które muzea prosperują, a które muszą zmienić strategię ze względu na brak zainteresowania. Muzea będą musiały słuchać opinii dzieci i dostosowywać się do nich.

Rynek doskonale konkurencyjny

Bony wystarczyłyby na pokrycie rzeczywistych kosztów szkoły/muzeum (przy normalnym zysku) ze względu na zasady doskonałej konkurencji. Muzea nie spełniają tej doskonałości, ale możliwości edukacyjne w krajach rozwiniętych już tak. Szczególnie Polska jest bogata w możliwości, które są ograniczone przede wszystkim przez dyskryminujące finansowanie. Na przykład największa szkoła w Polsce Chmura jest bezpłatna, ale otrzymuje tylko 20% środków przekazywanych innym szkołom. Dzieci kochają szkołę, ale rząd nie.

Reklama osłabiająca

Wiadomo, że szkoły angażują się w nieuczciwy marketing. Dążenie do zajmowania wysokich miejsc w rankingach szkół. Oszukują rodziców i ranią dzieci. Nie jest tak jednak w przypadku, gdy decyzje pozostawia się w rękach dzieci.

Wolne dzieci są niewrażliwe na reklamę, a marketing ma niewielką wartość. Dzieci podążają za swoimi instynktami edukacyjnymi. Podstępne muzeum może sprzedać bilet i osiągnąć cel. Szkoła nie będzie miała takiej możliwości, gdyż zła jakość usług spowoduje, że dzieci natychmiast opuszczą szkołę (zanim nawiąże się więź z innymi dziećmi). W ewolucji ekosystemu szkolnego wadliwe gatunki nie przetrwają.

Szkoły kontra uczelnie

Uniwersytety służą dobrze wykształconym słuchaczom, co naraża studentów na nieuczciwy marketing. Jednak problem ten zniknie w ciągu pokolenia wolnych dzieci (12 lat po wprowadzeniu Lex Libertas).

Ponadto finansowanie uniwersytetów jest zoptymalizowane pod kątem potrzeb społecznych. W przypadku szkół finansowanie ma służyć dziecku (a pośrednio społeczeństwu poprzez optymalne decyzje adaptacyjne).

Państwo może finansować badania kosmiczne ku uciesze miłośników kosmologii. W przypadku szkół finansujemy mózgi, aby rozwijały się najlepiej, jak uznają to za stosowne.

Naturalnie, oprócz systemu bonów, demokracja może zdecydować się na finansowanie bezpłatnych muzeów w określonym celu, jeśli służą one określonemu interesowi społecznemu. Jednakże bezpłatne muzea mogą odbierać zasoby poszukiwanym muzeom, zmniejszając pulę kuponów.

Ubezwłasnowolnienie dziecka

W modelu państwowym decyzja, które muzea powinny być finansowane i w jaki sposób powinny się rozwijać, jest podejmowana z ręki dziecka i przenoszona w ręce urzędnika państwowego, któremu z definicji brakuje empatii edukacyjnej i wnikliwości w światopogląd. potrzeby dziecka.

Jeśli wspierasz samodzielne uczenie się, to rozumiesz optymalność decyzji dziecka. To samo dotyczy decyzji o wydatkowaniu środków na projekty edukacyjne. Rozwiązanie voucherowe maksymalizuje zwrot z inwestycji w edukację.

Bony szkolne ułatwiają dzieciom dokonywanie wyborów edukacyjnych

Metafory

Wygodne metafory przedstawiają bony w postaci pieniędzy lub dochodu podstawowego, ograniczone do wykorzystania przez dzieci i do celów edukacyjnych.

Jeśli chcemy, aby dzieci realizowały swoje marzenia, muszą podejmować własne decyzje, niezależne od planu rządu na ich życie.

Dalsze czytanie